Chwali go starzec, a iż naziębione

Z wiatru — ból wielki rany mu czyniły,

Wódką od niego pewną zakropione,

Skórą zakryte, zaraz się goiły.

Iuż też Apollo swe wozy złocone

Na świat gotował y zorze schodziły.

«Czas — prawi — iechać, iuż drogi odkrywa

Słońce y ludzi do zwykłych prac wzywa».

15.

Y na wóz, który czekał go przy stronie,