Wziął podle2677 siebie Solimana potem

Y długie lece2678 trzymaiąc na łonie,

Poganiał biczem zawodniki2679 złotem.

Tak rączo biegły nieścignione konie,

Że mogły zrównać z prętkich orłów lotem;

Tchnęły2680 od biegu y dymem kurzyły,

A posrebrzone wędzidła pieniły.

16.

Słuchaycież cudu: wiatr lekki, skupiony

Obłokiem stanął, z wielkiem podziwieniem