Y wielkiem gwałtem2703 ledwie go hamował.
A skoro usiadł, wóz niedościgniony
Izmen do góry, co wyżey, kierował;
Y tak szli chwilę kołami lotnemi,
Aż chrześciański2704 obóz beł2705 za niemi.
28.
Potem wysiedli oba2706 z wozu, który
— Nie wiedzieć iako — zniknął ich wzrokowi;
Okryci płaszczem niewidomey chmury,
Szli ku wielkiemu pieszo Syonowi;