Y na zamysły naydę niecnotliwe:

Wszytkich, co ich iest295, puszczę na miecz goły296,

Pospołu z dziećmi, bo i te są krzywe297;

Spalę ich domy, spalę y kościoły,

Do szczętu plemię wytracę złośliwe.

U ich sławnego Grobu pełne mary

Pobitey księżey298 dam miasto299 ofiary».

88.

Na to się iuż był srogi tyran puścił,

Ale nie przywiódł do skutku swey złości;