36.

Nie beł śmiertelny on2967 iego raz2968 cale2969,

Lecz cięszki, k’temu2970 z wysoka spadł z góry;

Argant wtem począł wykrzykać2971 zuchwale:

«Iuż ieden zleciał, kto polezie wtóry2972?

Nie kryicie się tak za tarcice, ale

Wyleźcie na świat, wychylcie się z dziury.

Przecz2973 z tych drzewianych iam nie wychodzicie?

Bo y tam pewnie się nie wysiedzicie!»

37.