To rzekszy3174 zmilkła y mowę zawarła3175
Y od żałości ledwie nie umarła.
29.
Ia przyiąwszy cię, niosłem cię z kłopotem
W małey nakrytey skrzynce w one czasy,
Y takem umiał potrafić, że o tem
Nic nie wiedzieli y obcy y naszy.
Szedłem nieznany polmi3176, ale potem,
Kiedym wszedł z tobą między gęste lasy,
Uyrzę, że lwica prosto do mnie bieży,