Ale nad rzeką — wypadszy z krzewiny,
Ze wszystkich mię stron zbóyce3193 zaskoczyli.
Cóż było czynić? porzucić dzieciny
Nie chcę; mnieby3194 też iuż beli zabili.
Puściłem się w pław3195, iedną cię trzymaiąc,
A drugą ręką, iakom mógł — pływaiąc.
35.
Ze dżdża3196 y długiey rzeka niepogody
Wezbrała beła3197 y bystro3198 bieżała;
A kiedym przyszedł, gdzie najgłębsze wody,