»Czemuś krzest3203 dotąd dziecięciu odłożył?
Iakoć zleciła matka na odprawie.
Okrzcisz ią — prawi — Bóg tak chce koniecznie,
Y ia iey mam być opiekunem wiecznie:
37.
Iam y dzikiemu litość dał źwierzowi,
Y bystrey wodzie, y bronię iey wszędzie.
A ty — gdzie3204 temu nie uwierzysz snowi,
Któryć Bóg zsyła — obaczysz, coć będzie«.
Wtem wstawszy, ztamtąd wyszedłem ku dniowi,