Mucha brzęczy i lata.

Wtem wchodzi szara kopa siana; po czym zapanowała ogólna cisza.

KOPA SIANA

posuwa się z wolna

Słysząc z dala wasze tu rozmowy

Przyszłam, by coś mądrego zaczerpnąć do głowy.

Jestem ordynarna chłopska kopa siana.

Od rana do nocy — od nocy do rana

Słońce pali i wiatr trzęsie na wsze strony,

Podczas deszczu przemokłe zasiadają wrony.