Szanowne słońce zajmij się gwiazdami
Niebieskimi blagami i awanturami
Kometami, ziemiami albo mleczną drogą,
Albo gwiazdami, co same już chodzić nie mogą,
Zajmij się twymi również tam futurystami
I zawieź ich do Pilca dwoma dorożkami
A dla mnie zostaw mego osła
Do stu diabłów, milion kulawych kucharek,
Za osła dałem worek polskich marek
A on wiedziony dziwną u osłów ambicją,