— Ładniejsza ode mnie? — śliczna brunetka wydęła kapryśnie wargi.
— Niestety, piękniejsza...
— Coście z nią zrobili?
— Chciałem ją, co prawda, wziąć „na spytki”. Już by ona mnie wszystko wyśpiewała. Ale komisarz się uparł, że sam ją przesłucha. Zawsze czyni mnie na przekór. Nie lubimy się nawzajem...
— Czy aresztował ją?
— Oczywiście. Już raz wpadła w nasze ręce, ale on ją zwolnił nie wiadomo czemu.
— Uważaj, by jej nie zwolnił po raz drugi. Skoro jest tak piękna, jak powiadasz, wszystko jest możliwe...
Klawy Janek łykał każde słowo.
— Muszę jeszcze dzisiaj przetrząsnąć kilka melin. Złapię go: żywego czy martwego...
— A co to za typ zbrodniarza?