— Tym lepiej, skoro pani jest uprzedzona...
Aniela zmierzyła go spojrzeniem, które zmusiło Żarskiego do porzucenia urzędowego tonu. Odezwał się po chwili:
— Chciałbym z panią pomówić o czymś ważnym.
Na twarzy Anieli pojawił się grymas.
— Pana tematy rozmowy nie są mi obce. Wszak nie zapomniałam jeszcze tamtej rozmowy... Proszę zostawić mnie w spokoju.
Żarski zawstydzony spuścił oczy.
— Ulica nie jest odpowiednim terenem dla rozmowy. Zapraszam panią do kawiarni. Niech pani odniesie się do mnie z odrobiną zaufania. Nie chcę wyrządzić pani krzywdy.
Po krótkim wahaniu Aniela zgodziła się na propozycję komisarza Żarskiego. Wrócili do poprzedniego lokalu, gdzie zajęli separatkę.
Żarski ujął rękę Anieli i przywarł do niej ustami.
— Kocham cię! Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia!