— Musimy się najprzód lepiej poznać — rzekła nowa przyjaciółka Janka. — A potem opowiemy sobie nawzajem, co na dnie duszy leży.
— Opowiedz już... Teraz... Gotów jestem każdego uprzątnąć z drogi, który by ciebie zamierzył skrzywdzić — zawołał Janek.
— Uspokój się, mój drogi!...
Pociągnęła go za sobą na kozetkę... Zatopiła w nim niebieskie swoje oczy, jakby chciała go przejrzeć do cna. Nos jej lekko drgał, a ręce nerwowo dygotały. W tej chwili sprawiała na niego49 niesamowite wrażenie. Oddziaływała na niego odurzająco. Była piękna. Cudowna.
W chwilę potem błysnęła mu myśl, że nowa przyjaciółka musi być wyrafinowaną pożeraczką serc męskich.
Nie pomylił się.
Niejedno serce mężczyzny już zdążyła złamać w swym młodym życiu. Prowokowała mężczyzn i dostawszy w swoje sieci, czyniła z nich bezwolne narzędzie.
— Lubisz oglądać filmy?
— Dobre, tak.
— Jakie uważasz za dobre lub złe?