— Niech żyje Polska!

— Niech żyje! — podchwyciliśmy jednogłośnie z zachwytem.

Na nasz okrzyk więźniowie z cel jak jeden mąż zawołali:

— Niech żyje Polska! — A echo wśród ciszy nocnej po ponurych korytarzach wiernie powtórzyło:

Niech żyje!...

Do więźnia

Czemu się skarżysz na swój los,

A dusza w tobie cicho łka?

Na głowie srebrzy ci się włos,

A z oczu płynie gorzka łza?