I niejednemu pamiętne orędzie Lincolna, wygłoszone niegdyś na polach Gettysburga, na kurhanach krwawej Wojny Cywilnej, wydawać się może pustą deklamacją.

I niejednemu pamiętne wyrazy tego orędzia, powtarzane po dziś dzień niby słowa modlitwy, zabrzmią jako poszept faryzejskich warg...

And that governement of the people, by the people, for the people shall not perish from the earth!”... wołał niegdyś Lincoln, bo pragnął, aby „Ta władza ludu, władza przez lud, władza dla ludu przetrwała na wieki”...

Jestże dzisiejszy ustrój wewnętrzny Stanów Zjednoczonych ziszczeniem modlitwy Lincolna? Jestże bodaj tego ziszczenia odblaskiem, jestże ideałem, ku któremu steruje nawa sfederowanych republik?

Odpowiedź trudna, bo jedno spojrzenie nie może objąć tak olbrzymiego kontynentu, bo jego rozwój trwa, bo wre ciągle ów potworny tygiel, w którym skwarzą się pomieszane ze sobą nacje, rasy, odmienne tradycje, różne cnoty i różne przywary.

Stanów Zjednoczonych niepodobna mierzyć skalą innych mocarstw.

Stany Zjednoczone zniewolone są do trzymania w ryzach obcych przybyszów, do mozolnego wychowywania potomków tych przybyszów wczorajszych i pozawczorajszych33.

Przy całym swym impecie do posuwania się naprzód, przy swej zawadiackiej energii, federacja amerykańskich republik zmuszona jest upierać się nawet przy przestarzałych formach królewsko-angielskiego ładu, powiaty nazywać „hrabstwami” (county), posługiwać się koronną instytucją „coronerów”, urzędników ustalających przyczyny nagłej śmierci, trzymać się gmatwaniny miar i wag angielskich i wbijać ją w mózgi pokoleń razem z łamigłówką termometru Fahrenheita, godząc się równocześnie, żeć34 to są przeżytki, zardzewiałe resztki.

Ale jakże sobie poczynać, jak radzić, kiedy oto przez sto lat płynęła fala obcego pogłowia, kiedy po dziś dzień całe pokłady tego pogłowia nie oswoiły się jeszcze z tym „przestarzałym”, z tym „niewłaściwym”, dokładniej mówiąc, i do tego jeszcze nie dorosły...

Czyż można bodaj ukrócić orgie tak zwanych w Ameryce „warrantów”, czyli nakazów sądowych pozbawiających wolności najspokojniejszego obywatela za byle oskarżeniem?