O fraszkach
Spowiedałem1 się księdzu na jubileuszu
Fraszek swoich. Ledwo to dójdzie jego uszu,
Upewnił mię2 po śmierci za nie czyścem długim.
Skrupulat to. Znowu się spowiedam przed drugim.
Aż ten baje3 o piekle. Tam do kata, rzekę,
Wolę, że się oczyszczę, niżeli upiekę.
Więc wróciwszy do domu na onę4 pokutę,
Każę sobie założyć na kominie hutę5.
Jeszcze się z nimi żegnam, ba, i nie bez żalu,