Nim je na swoje miejsce wyprawię do palu6.

Aż mój stary przyjaciel we drzwi zakołace.

Do takiejli zniewagi twoje przyszły prace?

Nie czyń tego, Wacławie! o Muzy gra chodzi.

Wierzcie mi, żeć to u nich na potym zaszkodzi.

Z początku świata były fraszki, były żarty,

Byle w nich Bóg miał pokój. Czyli twoje karty

Treny tylko a wojny? Wiesz, że raz pogodno,

Drugi dżdżysto; raz ciepło, a drugi raz chłodno;

Raz dniem, drugi raz nocą niebo świat przeplata.