Pan Kurek pannę Maglownicę

Szlachcianka jedna, panny nie miawszy służebnej,

Kmiotkę w lnianą koszulkę ubrawszy ze zgrzebnej1,

Bierze z sobą w gościnę, ale wprzód napomni,

Żeby jak najprzystojniej wszytko2, jak najskromniej

Czyniła, co jej każą, waszmościała wszytkim,

I odwykała wiejskim obyczajom brzydkim;

Mianowicie u stołu patrzyła, jeśli ją

Posadzą, jako panny jedzą, jako piją.

Milczeć; spyta kto, cicho odpowiedzieć; słuchać;