Chwyci obu Dilawer i na poły z śmiechem:

«Gorącoście kąpani; byłoby to z grzechem

W tym was puszczać rosole2347 do swoich, a k’ temu

Moglibyście też złożyć2348 cokolwiek staremu;

Więc siądźmy, a o wszytkim rozmówmy się znowu,

Zdarzy Bóg, że się zdamy2349 ku jednemu słowu».

Gdy tak spuści Dilawer, Sobieski też skromniéj

Na razie obiecane podarki przypomni,

Które tak Osmanowi, jako wszytkim owym

Zausznikom przyrzekli naszy Osmanowym.