Przeszło tysiąc namiotów i szop na kształt dworów

W onym stało ambicie2402, rozlicznych kolorów;

Rzekłbyś, że Wenecyja albo nowa Sparta.

Brama jedna szeroka, w której zawsze warta

Ognie kładzie, nakoło malowane płoty;

Pod nimi gęsto wszytkie leżały piechoty;

W dziedzińcu jak trzcia2403 ludzi, i chorzy, i zdrowi,

Starzy, młodzi; bo się tak zdało wezyrowi,

I po wszytkich narodach rozesłał żołnierze,

Żeby biegli widzieć tych, co z nimi w przymierze