Tedy wszytkie trudności na piersiach stalonych,

Skazę320 przepraw, ruinę mostów obalonych,

Głód i ciężkie pragnienie, straż w nocy i we dnie,

Gorzki dym, którym drugi na poły przewiędnie,

Wiatry, deszcze i błota, i czym tylko może

Srożeć jesienne niebo, conocne podróże,

I zimno, i gorąco, pożary, poręby,

Mężnym sercem znosili, a jako na dęby

Choć ciężki bije piorun, nie wskok321 je wywraca:

I tych nie okróciła żadna dotąd praca.