Onymże Dilawera żegnają zawodem2459,
A już wieczór przed sobą noc popycha przodem.
Już mrok padał, już zgoła zachodziło słońce,
Więc się tu o wołoskiej jeszcze dziś wędzonce
Na burce biłohrodzkiej a kutnarskim2460 winie
Przespać, aż znowu Febus2461 proporce rozwinie.
Aleć się im w onę noc jako górze2462 spało;
Ziemia drżała pod nimi, powietrze huczało,
Gdy się Turcy jak mrówki rozdrażnione snują
I ochotnie na drogę jutrzejszą gotują.