Pędzą z pól osły, muły, wielbłądy, bawoły,
Jezda koń siodła, pieszy łatają postoły2463;
Już namioty zbierają, już ładują wozy,
I kto nie ma baranów, ubiera się w kozy,
Bo one złotogłowy, pierza i bonczuki,
Jeśli kto nie utracił, głęboko tka w juki2464.
Wszędzie pełno niezwykłej ochoty dowodów;
Wszyscy jako na gody; tylko Osman z godów
Zwiesił nos, sowę zadął2465, siedzi jako wryty.
I na to-li przyść miały jego propozyty2466?