Że już nie chcą próbować swoich gonów bierki324,

Trochę tylko Tatarów śledziło w nazierki325,

Kiedy naszy ciurowie uczyniwszy trwogę,

Tabor porozrywają: potem każdy w nogę,

Pańskich koni dopadszy, a ci gdy piechotą

Chcą ze zdrowiem za oną umykać hołotą,

Jedni się bronić radzą i tabory spinać,

Drudzy ostatek koni od wozów odcinać,

I nie dający z siebie pogaństwu obłowu,

Obronną ręką prosto iść ku Mohilowu.