Nim się hetman rozgarnie, co ma czynić dalej,

Trzeci już połowicę drogi ujechali;

Toż gdy wszyscy różnymi wołają nań głosy,

Lecą Tatarzy, lecą Turcy jako osy,

I suchą ręką prawie, garść onę, kwiat młodzi,

Część trupem ściele, a część w niewolą uwodzi

Z srogim żalem. Mógł był żyć, mógł się był i nie dać

Żółkiewski, lecz się wstydził panu odpowiedać,

Że wojsko zgubił, że się porwał bez uwagi,

Że dał sromotne Rzeczypospolitej plagi,