Za nimi Osman z lekka z swym się ruszał dworem;
Środek się na dwie mili rozciągnął taborem
Bez wszelkiego porządku, ludzie, bydła, konie;
Kędy kto chce, tam idzie, tam talagę żonie2483;
Między wozy i między mieszają się kary2484,
W kociszach2485, jeżeli kto ranny albo stary.
Na odwodzie Husseim trzyma straże zadnie2486
Z ludźmi europskimi; lecz i ten szkaradnie
Z onej wojny niekontent i z Osmanem społem
Do Stambołu powraca, najmniej nie wesołém: