Nie świecą się koszule Mamalukom białe;

Okopciały zawoje, a narody całe,

Które pod stem bonczuków2493 do nas przychodziły,

Ledwie że się dziś jednym znakiem nie okryły.

Zgoła wszytkie ozdoby spadły z nich i krasy,

A w kwinty się drobniuchne obróciły basy.

I Osman, skoro puste minie Stepanowce,

Jako pasterz parszywe zwykł porzucać owce,

Opasawszy futrzaną po wierzchu deliją2494

Odbiegł wszytkich, jakby rzekł: aż was tu zabiją.