Nie zwabiły honory ani przywileje

I odęte solnymi górami nadzieje3027.

Czego że były przez się twoje godne cnoty,

Za toś nie chciał wolności przecyganiać złotéj,

Acz to kupca nalazło, który niechaj krasi

Swe zdrady, jak chce; kąsa pies, chociaż się łasi.

Bo gdzie pieniądz raz wiarę, gdzie raz cnotę złomie3028,

Już na wieki kaleką, już do śmierci chromie3029.

Komu raz psia mamona serce scudzołoży,

Nie wierz, choć się przysięga, klnie, płacze i boży!