Gdy szturmem Wittemberga dostali w Warszawie,
Który wczora tryumfy swoje mierzył w strychy;
Nie wojsko, nie żołnierze, holik473 go wziął lichy.
Aleć i w tę straszliwą z pogaństwem turnieją474
Nie raz pokazowali, co mogą, co śmieją.
Kozacy też przez swoje deklarują posły,
Byle się wojska nasze do Wołoch przeniosły,
We trzydziestu tysięcy i w porządnej sprawie475
Stawią się; tak stanęło u nich na Rusawie!
Więc oraz na ruszenie pospolite wici476