Pewnie najzasłużeńszy do niej nie uprzedzi.
Nie tak było przed laty, gdzie nie pierwej młody
Do szabelki przypadał, aż od wojewody
Albo króla samego śród walnego festu491
Do niej był przypasany, koło lat dwudziestu.
To ozdoba, to mu strój nad wsze aksamity!
Dotąd część domu; już był Rzeczypospolitéj.
Brał i pierścień żelazny, charakter492 sromoty,
Który musiał na palcu swoim nosić poty,
Aż krwią nieprzyjacielską z obligu493 wyjęty,