Drugi ociec szabelkę i łuczek przypasze.

Toż żeby dom nie zginął, dla onej pociechy,

Skoro zwiedzi w Warszawie co przedniejsze wiechy494,

Ożeni go; a ten też jakby wlazł do twierdzy,

Ani szable przypasze, ani otrze ze rdzy,

Zasznuruje się w duchnę495, i podobnych sobie

Gapiów jakich, ni Bogu ni ludziom, naskrobie.

Nie zna jak żyw pancerza, nie widział kirysu,

Albo się gospodarstwa, albo imie flisu496,

Lubo siwe czabany497 za granicę pędzi,