Uszli i aż się tam gdzieś oparli za Śląskiem.

Albo to wolność nasza, co im w oczu solą,

Przyczyną, że nas chcieli wterebić513 w niewolą,

Albo ze zginionymi, za jakich nas mieli

W takiej wojnie z Turkami, łączyć się nie chcieli.

Któż o utrapionego514 kiedy przyjaźń stoi?

Każdy mija, każdy się zapowietrzyć boi.

Ten był owoc rakuskiej w onę burzą ligi,

Do której ze wszytkimi szliśmy na wyścigi;

Więc mieszać nasze sejmy, nasze interregna515,