Że niżeli mysz skoczy, dalej kocur trzaśnie.

Dla dawnego przymierza, które trzyma ściśle

Z Turkami, żadnego nam posiłku nie przyśle.

A ono złote runo i baranek święty,

Od ciebie nam na związek posłane prezenty,

Mizerneż to ofiary, malowana liga!

Patrząc, gdy nas okrutny poganin postrzyga,

Nie pomóc nam się bronić, nie odegnać wilka

Od baranka? Czy dosyć, że go złota szpilka

Na waszych przypnie piersiach? Człeka-ć wywieść w pole