Niech jej nie toczy srogi bisurmanin czopem,

Nie racz świata drugi raz zatracać potopem!

Ale niech nasze serca zwady i niesnaski

Przeciw sobie wyrzucą, a dla Twojej łaski

My, pod nowoprzymiernym86 którzy żyjem kluczem,

Tobie krzywdy i swoje urazy poruczem87.

Ty pokarzesz, kto winien; za Twych ludzi zgodą,

Spuszczą rogi poganie, którymi nas bodą,

I jeżeli nie wrócą, co naszą niesforą

Wzięli, przynamniej więcej już niechaj nie biorą!