Ci-ć byli komisarze z rycerskiego rzędu.

Senatorowie wszyscy z swych krzeseł urzędu

Należeli do rady, co byli przytomni.

Żorawińskiego tylko Muza ma przypomni,

Mąż ręką i rozumem, językiem i piórem,

Nikomu nie był z Litwy i z Korony wtórem.

Już się wiosna starzała, już jej śliczne glance

Opłowiły gorętsze słoneczne kagańce,

Już ziemia niezielona, już niski świat żółknie,

Skoro na zodyjaku Raka Tytan567 połknie,