Kto wie, jeżeliby ci, chcąc nam przytrzeć rogów,

Nie do naszych te siły obrócili progów

Dla595 tureckiej przyjaźni? Dotąd przeto z niemi

Łączyć się nie chcą, dokąd Polacy w swej ziemi.

Lecz te wszytkie racyje uważywszy rzędem,

Miejsce było osobnym dla obozu względem,

Gdzie, począwszy od rzeki, wesołe cudownie

Aż do skał nieprzystępnych rozwleką się równie596,

Nie bez pagórka jednak i niskiej doliny,

Które pozaraszczały gęste rokiciny,