Chociaż tamto szeroko zalęgą pobrzeże,

Patrząc tylko, jako nas poganin porzeże,

Albo cudzym nieszczęściem swej warując głowy,

Pokiną628 nasze wilkom i krukom tułowy,

Pójdą za Białą wodę629; tym też czasem zima,

Od dalszego progresu pogaństwo przytrzyma.

Praca w ręku, o płacej żaden dotąd nie wie,

Odkąd mu służba idzie; szabla nie zardzewie

W ustawicznych obrotach; już w oczach Wołosza,

A drugi jeszcze nie wziął złomanego grosza!»