Uważywszy ciągnienie, naprzód z stanowiska,
Komu daleka, komu droga była bliska,
Ten dzień, w który chorągiew w obozowe place
Weszła, pierwszy naznaczył jej ćwierci632 do płace.
Co skoro między roty, rotmistrze i pułki,
Przez skryte dla zazdrości roześlą cedułki,
Jakby ręką przewrócił, już się nikt nie smęci,
Wszyscy weseli, wszyscy stąd byli kontenci,
Zwłaszcza kiedy w niedługim potwierdzenie czesie
Prędka poszta z Warszawy tych rzeczy przyniesie.