Jako po ślepej chai633 i okropnej burzy
Piękniejszy świat, gdy słońce jasną twarz wynurzy,
Taką dały pogodę rozesłane kartki,
Spędziwszy niepotrzebnych skrupułów zawartki634
Z serc żołnierzów koronnych, kartki, mówię, ony,
Gdzie był każdy o swoim żołdzie upewniony.
Już śmieli, już posłuszni, nie szepcą, nie mruczą,
Zaprzągają w skarbniki635 luźne konie juczą,
Każdy by się rad636 widział w lot na stronie drugiej,
Gdyby można w bród przebyć krzemieniste strugi.