Chrześcijanie, w jakiej są bisurmani sforze —

Jużby ich za Czerwone zapędzili morze!

Ale gdy pojedynkiem115 każdy się z nim bije,

Wszytkich zwycięży, wszytkim da jarzmo na szyje.

Tać to bestyja, strasznej to plemię Gorgony,

Co wlecze niezliczone jednym łbem ogony

I przyszedszy do płotu, kędy głowę wsadzi,

Snadno wszytkie ogony za głową wprowadzi.

Tysiąc głów chrześcijanie, jeden ogon mają,

Które, kiedy sobie dziur osobnych szukają,