Tam hardy Ottomanin, obciążywszy pęty
Azyą108 i Afrykę, stanowił okręty;
Tam się w cudzym, o wstydzie, rozpostarszy kącie,
Łowi ryby, jak stara przypowieść, w odmącie109;
A co dalej, to głębiej zaciągając włokiem110,
Wziął Kandyą111 i na Rzym krzywym patrzy okiem,
Tam Grecya, tam ona macedońska pycha,
Tam z Tracyą112 Bulgary i pół Węgier wzdycha.
I przez nas jak siano wlókł113, bo gdy owce strzygą,
Drży baran. Obyż taką zjednoczeni ligą114