Pięknie tam było patrzyć, gdy w onej równinie

Tylo Krzyżów, tylo się Pogoni rozwinie!

Tylo Orłów walecznych, na zaszczyt Korony

Niosąc gotowe skrzydła, wyciagnione spony

Na ścierwy bisurmańskie, gdzie kruki i sępy

I pożerne harpije wielkiemi zastępy

Czując o pewnym żerze662, tym leciały chciwiéj,

Im się każdy przy Orłach sarmackich pożywi.

Nie mniejszym i to było patrzającym gustem,

Gdy się lekkim przechodząc po chorągwiach szustem663,