Osman, ani kiedy chciał, prócz lekkiej gonitwy,

Nie mógł nam dać ogólnej na swym polu bitwy.

Z jednę stronę ostrych skał grzbiety nieprzebyte,

Z drugą Dniestr, z tyłu lasy i chrósty okryte

Obóz nasz zawierały; równia była w czele683,

Którą gotów częstować swe nieprzyjaciele;

Bo ci nad nią osiadszy pagórzyste dziczy,

Tam na rzeź, jak do jatki spadali rzeźniczéj.

Więc ledwie co w obozie naszy się rozgoszczą,

Ledwie skrzywione grzbiety od kirysu sproszczą,