A sam się przecie w sobie potajemnie gryzie,
Że z tą garścią jak goły osiąka na zyzie722.
Nieprzyjaciel już pewny, z czym wieść wieść popycha;
On o żadnych dotychczas posiłkach nie słycha.
To gdy myśli na sercu rozerwany, ali
Rusinowski się z pułki lisowskimi wali.
Osobne by napisać o nich trzeba księgi:
Ci szeląga na swoje nie wziąwszy zacięgi,
Twardą pracą za płacą, sławę za śmierć biorąc,
Minąwszy Moskwę, poszli w głąb tamten świat porąc723;