Świetna ta i ozdobna, a to z tej przyczyny,

Że same senatorskie okrywała syny.

Po tej szedł książę Janusz Wiśniowiecki w tropy,

Tamta w złoto bogatsza, ta w Marsowe chłopy;

Starymi kawalery szeregi osadził.

Po nim Tomasz Zamoyski cały pułk prowadził,

W gorąco uzłocone obleczony blachy;

Mars a Mars, kiedy ciska śmiertelne zamachy!

Turek pod nim chodziwy tak się gładko składa,

Rzekłbyś, że krty798 kopyty ziemie nie dopada;