Pomóż grozą przezwiska, i ogromnej klawy800,
Niech to ma Tomasz wstępem do ojcowskiej sławy!
Tedy naprzód usarze za swym pułkownikiem.
Z wesołym trąb i surem801 piskliwych okrzykiem;
Trzysta po nich pancernych szło pod trzema znaki,
W bandolety802 i w świetne przybranych sajdaki.
Za nimi dragonia pod dwoma kornety803
Chłop w chłopa świeże mając płaszcze i kolety804.
Po tych wszytkich na końcu czwarte mieli miejsce
Wołochowie, najskrytszych kątów wynaleźce.