A kto swój żywot kładzie, kto go lekce waży,

Już panem jest twojemu, już siedź jak na straży.

Toż skoro się potwierdzą i popluną dłoni,

Czoła przetrą i szłyku859 posuną po skroni,

Zepną tabor a działa, których ośm dwadzieścia

Ciągnęli, tak rozsadzą, że nikędy prześcia

Nie mógł mieć nieprzyjaciel, którego impetu

I ostatniej fortuny czekają dekretu.

Toż gdy się Turcy na nich ze wszech stron wyskipią860,

Gdy się zbliżą a wozy tu i owdzie szczypią,