Ci, śmierć już w oczach mając, tylko myślą o tem,

Żeby się w dobrej sławie rozstawać z żywotem,

Nacedziwszy pogańskiej, ile mogą, juchy,

Oddać wielkiemu Stwórcy powierzone duchy.

Więc jeszcze źle872 świtało, jeszcze gwiazdy bladły,

A już nad głową tyran stanie im zajadły;

Taż mu baba, też koła873; toż do onej dziury

Każe ciągnąć armatę przez lasy, przez góry;

Każe strzelać cały dzień; kule tylko świszczą

A Turków po staremu Kozacy korzyszczą874.