Nie odkupi jej, choć da największe pieniądze.

I tu swoim afektom przybieraj wrzeciądze,

Abyś już zwyciężonych więcej nie ciemiężył,

Ale siebie samego, cesarzu, zwyciężył.

To walka, najgłówniejszej zrównana potrzebie:

Zhołdować żądze serca i zwyciężyć siebie!

Śmiał się Osman, ale śmiech z gniewem był na poły,

«Czy nie uczył ty, rzecze, u giaurów szkoły?

Jakiś mi krasomówca! Wnet za te nauki

Brzydkim ścierwem gawrony napasiesz i kruki,