A mając na każdy dzień tej faryny902 jeńce,

pale nimi osadzać każe i szubieńce.

Aż Szemberg, aż Weweli z większą wojną jadą

I dalej od czterech mil Osmana nie kładą.

Taił wezyr Szemberka przed cesarzem, który

Dociekszy od pochlebców, że coś za raptury903

Od niego do Polaków miały być z pokojem,

Chciał mu kazać zdjąć głowę pospołu z zawojem.

I by się z hospodarem nie odwiódł przysięgą,

Klęknąć było obiema przed katem pod pręgą904!